logo


obrazki/czp.jpgWYPRAWY - "Czar Par" - Edycja I

"Czar Par" Edycja I

Podczas zeszłorocznych wypadów nad wodę obiecaliśmy sobie, że w 2010 roku  zorganizujemy zawody z naszymi rodzinami. I tak już na początku roku ustaliliśmy datę na 16 lipiec. Z początku wybór padł na Nekielke lecz brak jakichkolwiek warunków sanitarnych zmusił nas do zrezygnowania z tego akwenu. I tak oto pierwsza edycja ”CZARU PAR” została rozegrana na łowisku KORMORAN w Sulęcinie.
 

czp1.jpg


15 lipca odbyło się losowanie stanowisk do pierwszej edycji ”Karpiowego Czaru Par” . Po losowaniu jeszcze w Nowej Soli udaliśmy się do domów pakować sprzęt by z samego rana następnego dnia ruszyć do odległego o 125km Sulęcina.  Aby zawody sprzyjały integracji postanowiliśmy usiąść tylko na jednym z brzegów zbiornika po dwie pary na jednym stanowisku :


Stanowiska kolejno zajęli

nr1 Ania z Marcinem i Kasia z Karolem
nr2 Patrycja z Andrzejem i Gosia z Remkiem
nr3 Ania z Tomkiem i Krzysztof
nr4 Grażyna z ”Mikołajem” i Piotrek z córką
nr5 Renata z Pawłem i Tomek z córka
nr6 Aneta z Andrzejem i Ola z Łukaszem

czp2.jpg

Po rozłożeniu sprzętu i wygruntowaniu łowisk w ten upalny dzień chłodziliśmy się zimnym piwkiem oraz kąpielami w pobliskim zbiorniku udostępnionym do kąpieli. Mimo licznych spławów na wodzie pierwszego dnia nie doczekaliśmy się brań. Wieczorem na stanowisku numer 3 odbyła się integracja zakrapiana flavorem marki WYBOROWA.
Nad ranem o godzinie 7 obudził nas pisk Robaka sygnalizatora, po kilku minutach holu na macie wylądował 13 kilogramowy amur.

 

czp3.jpg

 

Tak piękny poranek uczciliśmy toastem. Miłą atmosferę przerwała krótka nawałnica która ochłodziła lekko wodę po czym nastąpiło kolejne branie na stanowisku nr3. Pod nieobecność Tomka do wędki doskoczył Krzysztof i po krótkim holu ryba wpłynęła w pasmo wodorostów, interwencja z pontonu nie przyniosła efektu.

 

Pod wieczór zauważyliśmy, że na stanowisku nr.1 trą się karpie co nie wpłynęło pozytywnie na zasysanie naszych kuleczek. Jednak miła atmosfera i dobre towarzystwo zrekompensowało nam brak rybek.
 

czp4.jpg


W ostatni dzień nad ranem na stanowisku numer 2 u Andrzeja i Remka kolejne odjazdy. Andrzej traci rybę z przyponem Remek zaś wskakuje na ponton lecz po raz kolejny w bujnej roślinności traci karpia.
 

czp5.jpg

Po śniadaniu z wielkim smutkiem na twarzach, że zasiadka dobiega końca zaczynamy pakowanie sprzętu i szykujemy się do powrotu.
Wszyscy mamy nadzieję, że za rok spotkamy się w jeszcze liczniejszym gronie. Choć ryby nie dopisały to atmosfera i integracja była SUPER

ROBAK&MARCIN


Data utworzenia: 18/02/2011 @ 20:35
Ostatnie zmiany: 21/12/2014 @ 22:51
Kategoria : WYPRAWY
Strona czytana 4713 razy


Wersja do druku Wersja do druku


Komentarze

Nikt jeszcze nie komentowal tego artykulu.
Badz pierwszy!





^ Góra ^